Lepik na zimno to stosunkowo nowy na rynku , choć dostępny już w ofercie kilku dużych producentów materiałów budowlanych, środek do klejenia warstw papy lub przygotowywania powierzchni wodoodpornych. Niestety, jak każda nowość, nie jest on zupełnie pozbawiony ograniczeń w stosowaniu, o których warto pamiętać. Pierwsza „wada” lepiku na zimno to ograniczone temperatury stosowania. Zwykle producenci zalecają wykonywanie prac, kiedy wskaźniki termometrów znajdują się powyżej 5 stopni Celsjusza ale także poniżej 30. W praktyce więc chodzi o miesiące wiosenne i późną jesień, kiedy temperatura na dachach (zazwyczaj znacznie wyższa niż przy gruncie) zamyka się w tych granicach. Trzeba także pamiętać, że zawarte w lepiku substancje chemiczne mogą wchodzić w reakcje z niektórymi materiałami. W takim przypadku zastosowanie preparatu może przynieść wręcz opłakane skutki. Przykładem może być nanoszenie warstw ochronnych z lepiku na zimno na wcześniej pokryte smołą powierzchnie. Powłoka nie tylko nie zabezpiecza przed wilgocią, ale uszkadza spodnią warstwę izolacyjną. Tego rodzaju lepiki nie są też odporne na działanie promieniowania ultrafioletowego. Jeżeli więc zabezpieczana powierzchnia wystawiona jest na działanie promieni słonecznych należy zawczasu pokryć ją dodatkową warstwą ochronną, chociażby specjalną farbą akrylową.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dachy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dachy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 15 lipca 2010
Lepik na zimno
Lepik na zimno to stosunkowo nowy na rynku , choć dostępny już w ofercie kilku dużych producentów materiałów budowlanych, środek do klejenia warstw papy lub przygotowywania powierzchni wodoodpornych. Niestety, jak każda nowość, nie jest on zupełnie pozbawiony ograniczeń w stosowaniu, o których warto pamiętać. Pierwsza „wada” lepiku na zimno to ograniczone temperatury stosowania. Zwykle producenci zalecają wykonywanie prac, kiedy wskaźniki termometrów znajdują się powyżej 5 stopni Celsjusza ale także poniżej 30. W praktyce więc chodzi o miesiące wiosenne i późną jesień, kiedy temperatura na dachach (zazwyczaj znacznie wyższa niż przy gruncie) zamyka się w tych granicach. Trzeba także pamiętać, że zawarte w lepiku substancje chemiczne mogą wchodzić w reakcje z niektórymi materiałami. W takim przypadku zastosowanie preparatu może przynieść wręcz opłakane skutki. Przykładem może być nanoszenie warstw ochronnych z lepiku na zimno na wcześniej pokryte smołą powierzchnie. Powłoka nie tylko nie zabezpiecza przed wilgocią, ale uszkadza spodnią warstwę izolacyjną. Tego rodzaju lepiki nie są też odporne na działanie promieniowania ultrafioletowego. Jeżeli więc zabezpieczana powierzchnia wystawiona jest na działanie promieni słonecznych należy zawczasu pokryć ją dodatkową warstwą ochronną, chociażby specjalną farbą akrylową.
piątek, 25 czerwca 2010
Papa termozgrzewalna

W budynkach, w których do pokrycia dachu zastosowano papy asfaltowe, co kilka lub kilkanaście lat należy przeprowadzić prace renowacyjne. Wielu właścicieli zastanawia się wówczas czy należy zrywać stare podłoże, które teoretycznie mogłoby posłużyć jako dodatkowa izolacja pod nową warstwą. Eksperci polecają najpierw dokonać dokładnych oględzin stanu pokrycia. Na pewno stare warstwy papy należy usunąć jeżeli na dachu jest ich więcej niż pięć. Nie da się tego uniknąć także w sytuacji, gdy remontu wymaga podłoże, w tym jego betonowa konstrukcja lub deskowanie. Stare warstwy trzeba też usunąć, jeśli nowa papa termozgrzewalna nie ma zagwarantowanej odpowiednio dobrej przyczepności. Renowacja dachu z zerwaniem zniszczonego pokrycia jest niestety kosztowna. Trzeba nie tylko wynająć ekipę dekarzy z doświadczeniem, ale także zadbać o prawidłową utylizację zdjętego materiału. O wiele taniej i szybciej jest położyć nową papę na starej. Nowoczesne materiały, modyfikowane SBS na osnowie z włókniny poliestrowej pozwalają ograniczyć remont do położenia zaledwie jednej warstwy papy termozgrzewalnej. Na ogół wystarcza to do zapewnienia szczelności dachu nawet przez 15 lat.
piątek, 18 czerwca 2010
Zalety lepiku

Nie są wyjątkowo estetyczne ani trwałe, ale dachy wykonane ze smoły mają ogromną zaletę – są tanie i wyjątkowo łatwe do położenia lub naprawy. Szczelność tego typu pokryć w dużej mierze zależy od jakości lepiku, jaki wykorzystany został do mocowania płacht papy. Im lepsze właściwości wiążące, tym trwalszy efekt. Pokrycia z papy stosowane są w budownictwie od ponad stu lat. Pierwotnie stanowiły one jedynie dodatkowy element zabezpieczający dachy przed przenikaniem wilgoci. Z czasem jednak wyewoluowały w odrębny materiał, który z powodzeniem może zastępować wiele droższych rozwiązań jak dachówki czy gonty. Krycie dachu tą metodą opiera się na wykorzystaniu rolek nieprzemakalnej papy. Rozwinięte płachty zakłada się na siebie. W miejsca łączenia nakładany jest lepik, czyli substancja bitumiczna (mieszanina asfaltu, plastyfikatorów i rozpuszczalników z dodatkiem wypełniaczy np. włókien mineralnych) wiążąca i izolująca materiały smołowe. Zależnie od składu chemicznego lepiku może on być stosowany na gorąco (zgrzewanie) lub na zimno. Materiał ten coraz częściej wykorzystywany bywa również do klejenia posadzek deszczułkowych do podłoży z betonu, co zapewnia im dodatkową wodoszczelność.
Subskrybuj:
Posty (Atom)